SCENA ( + 18 ) NIE CHCESZ NIE CZYTAJ!!!
*Oczami Laury*
Muszę iść na tą imprezę, dlatego że muszę stracić to pieprzone dziewictwo, zanim dobierze się do niego kandydat mojej mamy. Bleeeee!!! Jeszcze ten Lynch cały czas próbuje mnie przelecieć.............NO PRZECIEŻ!!! CZEMU JA NA TO WCZEŚNIEJ NIE WPADŁAM?!!!! Z nim się prześpię, i od razu upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli stracę dziewictwo i nie będę musiała go oglądać. Wzięłam telefon i zadzwoniłam najpierw do Demi.
( D - Demi, L - Laura )
D - Halo - usłyszałam głos w słuchawce.
L - Hej Demi tu Laura, chciałam zapytać czy nie masz ochoty na małą imprezę? - zapytałam.
D - Jasne, że mam!!! - krzyknęła zachwycona - Tylko kiedy i gdzie?
L - Dzisiaj, i nie wiem gdzie, ale Lynch wie bo z nim idziemy - powiedziałam.
D - Serio Laura? Myślałam, że ty go nie cierpisz - powiedziała.
L - Bo tak, ale jest mi do czegoś potrzebny - powiedziałam tajemniczo.
D - Niby do czego? - zapytała.
L - Dowiedz się jutro - powiedziałam - A teraz się szykuj i za 2 godziny u mnie pod domem.
D - Okej, to pa - odpowiedziała i się rozłączyła.
Z Grece rozmowa była podobna. Gdy już wszystko załatwiłam poszłam do mojej garderoby wybrać ubranie, muszę wyglądać seksownie, żeby Ross się skusił. Po chwili wybrałam to:
- To się chłopak zdziwi - powiedziałam sama do siebie, do tego założyłam czarne szpilki takie:
i do tego taką torebkę:
Całość wyglądała super do tego makijaż:
Wszystko razem wyglądało super. Chwilę później zauważyłam, że już muszę wychodzić, więc przemknęłam się przez salon, gdzie rodzice oglądali film. Po chwili byłam na dworze i już zobaczyłam moje przyjaciółki. Demi wyglądała tak:
A Grece tak:
Ale gdy mnie zobaczyły kopary im opadły.
- Laura, ale wyglądasz.... - powiedziała Demi.
- Noo....- powiedziała, a raczej wyjąkała Grece.
- Dobra to gdzie jest Lynch? - zapytałam.
*Oczami Rossa*
Dobra jesteśmy z chłopakami gotowi, oczywiście ubrani tak jak zwykle, czyli skóra, biała koszulka, czarne rurki z łańcuchami i skejty ( buty :) ). Wyszliśmy z domy i już po chwili byliśmy pod domem Laury, chwilę potem wypatrzyłem dziewczyny, i gdy do nich podeszliśmy kopary nam opadły, mi najbardziej na widok Laury, nie wiedziałem,że 15-latka może mieć takie kształty.
- 5 minut spóźnienia - powiedziała Lau, ale jakoś tak miło.
- Sorry, to jak idziemy? - zapytałem.
- Jasne!!! - powiedziały dziewczyny chórem, i skierowaliśmy się w stronę klubu. Kombinowałem jak tu Lau złapać za rękę, ale po chwili postanowiłem po prostu to zrobić, najwyżej dostanę liścia albo coś. Kiedy splotłem nasze palce dziewczyna spojrzała na mnie uśmiechnęła się i odwzajemniła gest, co mnie bardzo zdziwiło, ale oczywiście pozytywnie.
- Może...chodźmy się gdzieś przejść. Sami - powiedziała, a ja się uśmiechnąłem i zwróciłem się do kolegów, którzy przystawiali się do przyjaciółek Laury:
- Słuchajcie, my z Lau idziemy się przejść, a wy idźcie na tą imprezę - powiedziałem z uśmiechem, i skierowaliśmy się z brunetką w drugą stronę....
*Oczami Demi NOWOŚĆ!!!*
To było dziwne, Lau najpierw mówiła, że go nienawidzi, a teraz gdzieś z nim poszła. A co do mnie, to chyba się zakochałam Jake jest taki słodki!!!
*Oczami Laury*
Poszłam z Lynchem, i nie wiedziałam jak zaciągnąć go do niego i zrobić z nim to.
- To gdzie idziemy? - zapytał nagle.
- Ty coś zaproponuj, ale w jakieś ciepłe miejsce, bo jest mi zimno - powiedziałam, nie kłamałam zrobiło mi się cholernie zimno, a chłopak od razu mnie przytulił co odwzajemniłam i powiedział:
- Było krótszą sukienkę ubrać.
- No to gdzie idziemy? - zapytałam zniecierpliwiona.
- Może do mnie, tam jest ciepło - zaproponował.
- Okej - powiedziałam ucieszona, ponieważ wiedziałam czego tam będzie chciał, skierowaliśmy się w stronę jego domu.
*Oczami Rossa*
Ale ona jest dziś uległa. Może zgodzi się na stratę dziewictwa. Gdy byliśmy pod moim domem otworzyłem drzwi i wpuściłem dziewczynę do środka.
- To może, chcesz coś do picia? - zapytałem.
- Nie, dzięki - odpowiedziała, a ja pierwszy raz nie wiedziałem jak zacząć - Idziemy do mnie do pokoju, czy chcesz zostać tutaj? - zapytałem.
- Może chodźmy do do twojego pokoju - powiedziała i się uśmiechnęła, co było znakiem że liczy na coś więcej.
- Okej - powiedziałem i skierowaliśmy się w stronę mojego pokoju. Gdy już weszliśmy zapytałem - Chcesz wina?
- Em....nie powinnam, ale okej, tylko trochę - powiedziała, a ja się zaśmiałem i nalałem do dwóch lampek wina. Jedną lampkę podałem dziewczynie a drugą wziąłem sobie. Dziewczyna upiła mały łyk, a ja już zdążyłem wypić cały kieliszek, i odłożyłem go na bok, a dziewczyna zrobiła to samo. Usiadła na łóżku, a ja obok niej. Sukienka jej się trochę podwinęła więc widziałem dokładnie jej uda. Miałem na nią ochotę.
- Czemu mi się tak patrzysz na nogi? - zapytała trochę przerażona.
- Sorry, są bardzo zgrabne i nie mogę się powstrzymać - powiedziałem i spojrzałem na nią, a ona się uśmiechnęła więc delikatnie przejechałem palcem po jej nodze i spojrzałem na nią, przygryzała wargę i patrzała mi w oczy. Zacząłem się do niej zbliżać, a ona nie protestowała, a kiedy już byłem blisko niej delikatnie ją pocałowałem, a ona to odwzajemniła więc pogłębiłem pocałunek i wtedy poczułem coś czego nigdy nie czułem, taką błogość. BOŻE!!! JA SIĘ W NIEJ ZAKOCHAŁEM!!!
*Oczami Laury*
Kiedy mnie pocałował, poczułam coś czego nigdy nie czułam. CHOLERA!!! JA SIĘ W NIM ZAKOCHAŁAM!!! Nagle chłopak oderwał się ode mnie i powiedział:
- Przepraszam nie chcę cię wykorzystać
- Nie wykorzystujesz mnie, ja sama tego chcę - powiedziałam mu prawdę i pocałowałam go, a on posadził mnie na swoich kolanach okrakiem, a ja zaczęłam ściągać mu bluzkę. Cały czas mnie całując chłopak delikatnie położył mnie na łóżku, a sam położył się na mnie i zaczął całować mnie po szyi. Chwilę potem poczułam, że rozpina mi sukienkę, więc trochę mu pomogłam i leżałam pod nim w samej bieliźnie. Ja wzięłam się za jego spodnie które po chwili leżały na podłodze, a chłopak w tym czasie ściągnął mi stanik i zaczął całować moje piersi, które były aż napęczniałe. Już nie wytrzymywałam więc ściągnęłam chłopakowi bokserki, a on moje stringi ( od aut.: Taj Lau założyła stringi :P ) i zapytał:
- Na pewno?
- Tak, tylko mógłbyś delikatnie bo to mój pierwszy raz i wiesz.... - odpowiedziałam a chłopak złapał prezerwatywę i założył ją sobie na penisa.
- Obiecuję być delikatny. Nie chcę co zrobić krzywdy - powiedział i mnie pocałował, a potem poczułam jak się we mnie wsuwa, a potem bul......
*Oczami Rossa*
Chyba ją zabolało bo syknęła, więc zapytałem przejęty:
- Przestać?
- Nie, to zaraz przejdzie - odpowiedziała, a ja wszedłem w nią głębiej, tym samym przebijając jej błonę dziewiczą, a ona wydała z siebie jęk bólu.
- Może przestanę - zacząłem - Nie chcę żeby cię bolało - naprawdę nie chciałem zadawać jej bólu.
- Teraz już z górki, spokojnie - powiedziała spokojnie. Zacząłem się w niej poruszać a ona nareszcie wydawała z siebie jęki sygnalizujące, że jest jej dobrze. Chwilę potem ja zacząłem jęczeć, ponieważ dochodziłem i ona też zaczęła głośniej. I chwilę później oboje szczytowaliśmy. Szczerze, był to mój najnudniejszy seks, ale był najlepszy bo był z osobę którą kocham, ap ropo tego że już kocham, mam jej zamiar to jutro powiedzieć. Wyszedłem z dziewczyny a ona się do mnie przytuliła i powiedziała:
- To była najlepsza noc w moim życiu.....- potem oboje zasnęliśmy wtuleni w siebie.
No i jest rozdział 4 :) Mam nadzieję, że się spodoba :) I jest scena ( + 18 ) tak jak głosowaliście w ankietach :) i Pamiętajcie: KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ :)






Rozdział okey ale nie obrażaj się czy coś co teraz napisze ja też dostawałam różne rady. Nie wiem czy to się nie dzieje za prędko oni tak nagle się w sobie zakochali ale przecież to twój blog i musisz trochę popracować nad tymi scenkami. Mam nadzieje ,że nie jesteś na mnie zła jeśli nie to napisz ok?
OdpowiedzUsuńNaprawdę nie jestem zła :) Tylko to tak ma być, bo chyba nigdy nie jest tak łatwo :) Spokojnie to było jednorazowe :) Jeszcze nie będą razem :)
Usuń